III Niedziela Wielkiego Postu C
"W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie». I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?”. Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”»." (Łk 13, 1-9)
Pozwólcie, że w tym obecnym czasie przedłożę słowa tej Ewangelii jakby na „nasze”:
„W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Ukraińcach, których krew Putin zmieszał z krwią Rosjan.
Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Ukraińcy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Europy, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych 2602, na których zwaliły się wieże World Trade Center w Nowym Yorku i zabiły ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Ameryki? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».”
Rzecz rozchodzi o to, że w niejednym z nas, kiedy widzimy obok nas takiego człowieka, który "wyjaławia naszą ziemię", rodzi się obrzydzenie, chcielibyśmy obrzucić takiego kogoś nawozem, żeby nie powiedzieć gnojem. Często taki ktoś zresztą bywa, że już podobnie śmierdzi, to jednak szufladkujemy tego kogoś, zazwyczaj nawet nie znając kogoś takiego, nie rozumiemy częstokroć, co sprawiło, że taki jest, a nawet często osądzamy go, jakby sam tego chciał. Sami nie pachniemy, niestety, fiołkami. Jeśli ktoś tutaj pachnie fiołkami to niech w komentarzach takiego zostawi, w sumie wiosna - byłoby miło. Sam też bardzo chciałbym poczuć miły zapach fiołka, niż swojego gnoju…
Idźmy dalej - teraz wojna na Ukrainie – i po co ten Trump tam pojechał? Wszyscy chcemy żyć pięknie ze Stanami Zjednoczonymi, no prosimy się sami o "pacyfikację rosyjską", po co przyjmować tych uchodźców, zaraz będą dopiero z tym problemy! Zaraz zresztą kolejna ich fala, tym razem zewsząd... A w ogóle to - wracając do kwestii Ukrainy - to potomkowie sławetnego UPA, pamiętacie co to było w ogóle? A Wołyń – pamiętacie?
Albo z drugiej strony – wojna u sąsiada – i co z tego? To już nie Polska, mnie to w ogóle nie rusza, głupi ten Żeleński, że nawołuje ludzi, żeby ginęli, zamiast dbać o ich bezpieczeństwo. Aktorzyna…
Nie chcę rozwodzić się dziś mocniej nad przypowieścią, jaką daje nam Pan dziś, bo każdy z nas śmierdzi gnojem swojego grzechu – i dobrze, bo jeśli Pan obkłada nas nawozem, to zależy Mu na nas. Tylko od jednej rzeczy zależy, czy nas kiedyś ktoś pozostawi czy wytnie – nasza pokora. Bo jeśli nie wystarczy Ci propozycja Kościoła – Wielki Post, Pokuta, Umartwienie, Postanowienia, Wstrzemięźliwości wszelakie i chcesz żyć tylko tym światem, a nie światem, który ma przyjść, nie widzieć z tym problemu, wszystko działa dobrze - jest zdrowie, piękno, pieniądze, inteligencja, dostatek dóbr, miłość i powodzenie, używanie i nadużywanie ciała, ale nie ma troski o wieczność – Twój wybór, masz takie prawo.
Ale jeśli nie robisz sobie także nic ze znaków czasu, jakie daje Ci Bóg w tym widzialnym świecie, dziś i tutaj, a dzieje się, niestety, sporo, to może i weź, Panie, do swej ręki tę siekierę…





Komentarze