1 maja - dzień Miłości
Niech będzie pochwalone Imię Pańskie!
Dawno, za dawno nic się tutaj nie działo, ale zaczynając piękny miesiąc MAJ, tak sobie postanowiłem, że trzeba byłoby "co nieco" zmienić.
I tak w sumie zaczynając swoje tutaj wypociny, gdzieś w tyle głowy wybrzmiewa we mnie starodawna wręcz pieśń, gdzie śpiewamy takie piękne słowa:
"Pieśnią wesela witamy,
O, Maryjo, miesiąc Twój!
My Ci z serca cześć składamy,
Ty nam otwórz łaski zdrój.
W tym miesiącu ziemia cała,
Życiem, wonią, wdziękiem lśni,
Wszędzie Twoja dźwięczy chwała,
Gdy majowe płyną dni.
Słońce maja niech osuszy
Z każdych oczu smutku łzę,
Kosa łaski w każdej duszy
Niech obmyje grzechu rdzę!
Dla nas wszystkich niech zaświta
Twej miłości błogi raj,
Całej ziemi niech zawita,
O, Maryjo, śliczny maj!
Każde serce niech uczuje,
Że mu świeci litość Twa,
Niech się cieszy, niech dziękuje,
Że Cię Matką w niebie ma!
A za krótki maj na ziemi,
Poświęcony Twojej czci,
Daj nam w niebie, ze Świętymi
Wieczną chwałę śpiewać Ci"
W tym czasie także jeszcze licznie gromadzą się ludzie przy przydrożnych kapliczkach i krzyżach, śpiewając litanię do Matki Bożej, oddając Jej chwałę, chwałę Królowej Polski, chwałę naszej Matki. Ten piękny zwyczaj pozostaje żywy wciąż w sercach wielu osób, a tym bardziej w tych nie bardzo łatwych czasach stanowi naprawdę mocne wyznanie wiary. Osobiście często spotykam takie grupki, kiedy wieczorem przejeżdżam obok takich świętych miejsc. Dla mnie jako kapłana jest to naprawdę budujące, tym bardziej, kiedy wszechogarniający hejt, a wybitnie na kapłaństwo jako takie, czy na ludzi wierzących w Boga szczególnie podnosi swój łeb.
Jednak na początku tego wybitnie dedykowanego Matce Bożej miesiąca jest jeszcze ktoś, Ktoś, kogo pominąć nie wypada - św. Józef, opiekun Chrystusa, mąż Maryi, wzór wiary, ale i także człowiek czynu, człowiek pracy. W Biblii nie wypowiedział absolutnie żadnego słowa, a sam jako młody mężczyzna, miotany wieloma wątpliwościami, przede wszystkim słuchał głosu serca, kierował się nade wszystko miłością. Myślę, że zaczynając Maryjny maj warto mieć świadomość, szczególnie kierując swoje słowa do małżonków, czy zakochanych w ogóle, że dwoje ludzi mocą sakramentu stają się jedno, a więc jedno bez drugiego już nigdy nie będzie takie same. I choć oczywiste jest, że to wciąż dwoje ludzi, którzy mają swoje prawa i obowiązki w tak samo ważnym stopniu, to jednak nawet historia, i usytuowanie Małżonków: "Marysi" i "Józia" sprzed dwóch tysięcy lat, będzie dla nas przykładem i wzorem tego, że jedno dla drugiego jest jak zwierciadło - patrząc na Maryję bowiem, widzimy Józefa, patrząc na Józefa - Maryję, a patrząc na nich oboje - Jezusa, Syna Bożego. Pozostaje na koniec jedynie zapytać - czy tak jest dziś? Dlaczego zazwyczaj tak dziś nie jest między kochającymi się ludźmi, między małżonkami, między rodzicami a dzieckiem, między kimkolwiek z jednej przecież rodziny, między nami, Polakami? Co zrobić, żeby tak było w naszym życiu?






Komentarze