TRIDUUM niejedno ma imię. Triduum Kościoła - dzień 3/3
Dziś trzeci, ostatni dzień Triduum Kościoła. Dotychczas, kochany Czytelniku, zajmowaliśmy się Kościołem Pielgrzymującym, Którym jesteś, tak Ty, jak i ja, jak i wszyscy Katolicy wierzący w Chrystusa. 1 listopada zaś wpatrywaliśmy się stojąc przy grobach najbliższych, w niebo, jak gdybyśmy chcieli ich tam znaleźć, a przecież - kto wie - tam są, lub będą, zresztą, jak i my wszyscy powinniśmy! Wszyscy mamy być finalnie Kościołem Triumfującym! Dziś natomiast dzień, kiedy wspominamy wszystkich wiernych Zmarłych, Kościół Pokutujący w czyśćcu. Dziś z tęsknotą, wylewając niejedną łzę, wspominamy nasze matki, ojców, dziadków, wszystkich przodków, jak i - niestety - bywa, że wspominamy zmarłe rodzeństwo, zmarłe dzieci, zmarłe wnuki...
Jakże bowiem krótkotrwałe
jest życie człowieka; ciąży ku ziemi jak opadający liść; więdnie jak zdepnięty
kwiat. W każdym momencie ktoś umiera: gdy się bawisz, karmisz dziecko, idziesz
do pracy. Czym zatem jest życie? Rozumiała je św. Teresa od Dzieciątka Jezus i
napisała: „Me życie jest cieniem, me życie jest chwilką, co ciągle ucieka i
ginie. By kochać Cię Jezu, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie”.
Kościół nie
tylko napomina, jak twierdzi większość świata, ale i pociesza. Ukazuje nam trzeciego dnia Triduum Kościoła las krzyży. Krzyż oznacza, że ci
którzy leżą w jego cieniu nie umarli cali. Nie zamienili się w nicość. Non
omnis moriar – nie cały umrę – mówi przysłowie, a na niektórych nagrobkach
można wręcz wyczytać słowa : „do widzenia”. Każdy spod krzyża oczekuje bowiem zmartwychwstania na końcu świata, jak zmartwychwstał sam nasz Pan.
Chrystus
powiedział: „Kto spożywa Moje Ciało i pije Moją Krew, ma życie wieczne a Ja go
wskrzeszę w dniu ostatecznym.”
Rozpogódź więc oblicze chrześcijaninie! Śmierć nic nie kończy! Spotkasz tych, których odejście
dziś opłakujesz.
Kościół
Chrystusowy nie tylko napomina, jak jeszcze stwierdzam, ale także pociesza, jednakże również zachęca do modlitwy za zmarłych. W Drugiej Księdze Machabejskiej bowiem napotkamy na takie słowa.: „Świętą i zbawienną jest myślą modlić się za zmarłych, aby od grzechu
byli uwolnieni.” Św. Grzegorz z Nyssy zaś poucza: „Jeżeli dusza opuściła ciało, a
znajduje się na niej jeszcze jakaś zmaza, wtedy nie może zbliżyć się do Boga,
dopóki ogień czyśćcowy nie zetrze plam na niej będących.” Jaki los spotkał
naszych zmarłych nie wiemy. Świadomi jednak jesteśmy, że potrzebują naszej
pomocy. Jak to możemy uczynić?
1. Msza Święta jest przede wszystkim na pierwszym miejscu. Gdy Jezus
umierał na krzyżu obdarzył życiem grzesznika: „Dziś ze mną będziesz w raju”.
Msza Święta jest powtórzeniem ofiary krzyżowej i dlatego może obdarzyć życiem
każdego, kto tego pragnie, tak jak stało się to dosłownie na Golgocie.
2. Komunia Święta – jest zadatkiem życia
wiecznego. Usta zmarłego nie mogą przyjmować już tego pokarmu. Lecz w jego
imieniu my możemy. „Kto będzie spożywał Moje Ciało i pił Moją Krew śmierci nie
zazna”.
3. Modlitwa – powinna być gorąca jak płomień
ognia palonych na grobach zniczy i czysta jak biel chryzantem tam stojących. W przypadku modlitwy za naszych zmarłych pierwszorzędną takową stanowią tradycyjne "wypominki", gdzie wymieniamy poszczególnych zmarłych, jak i wszystkie dusze czyśćcowe, żeby objąć ich swoją modlitwą, aby z Kościoła Pokutującego mogli czym prędzej wejść do Triumfującego.
4. Odpusty. Dają darowanie części lub
całości kary. W najbliższe dni, precyzyjnie mówiąc od 1wszego do 8mego listopada włącznie, Kościół daje nam te szansę pod warunkiem, że
jesteśmy w stanie łaski uświęcającej, że nawiedzimy cmentarz, lub każde inne święte miejsce, jak świątynia kościoła, że wyrzekniemy się każdego grzechu - to najcięższy warunek uzyskania odpustu w ogóle, i że poprzemy to wszystko szczerą modlitwą za naszego danego zmarłego, jak i w intencjach papieskich.
A na koniec odnośnie odpustu - jeśli wierzyć statystykom, to Katolicy stanowią obecnie 17, 67 procenta ludności świata z liczbą 1,406 miliarda wyznawców. Jeśli dosłownie wszyscy mieliby czynnie zaangażować się w dzieło odpustu za zmarłych w tych dniach, gdzie każdy jednego dnia ratuje z czyśćca jednego zmarłego, to wszyscy możemy uratować z czyśćca 11,248 miliarda takich dusz. Może więc warto po tej lekturze, kochany Czytelniku, odmówić "Ojcze nasz", "Zdrowaś Maryjo", "Chwała Ojcu" i "Wieczny odpoczynek"...? 😉
Dzięki, jeśli dotrwałeś do tego momentu, i że razem mogliśmy przejść przez kolejne dni Triduum Kościoła.
Niech będzie pochwalone Imię Pańskie i Chrystusowy Kościół. Cały.





Komentarze