TRIDUUM nie jedno ma imię. Triduum Kościoła - dzień 1/3

Triduum Kościoła - Pielgrzymujący Kościele - wszystkiego najlepszego!

Niech będzie pochwalone Imię Pańskie!

Generalnie na samym wstępie wypada Cię przeprosić, kochany Czytelniku, ponieważ ostatnim czasem – dłuższym niż mnie samemu się wydawać miało – będąc trochę zapracowanym tym i tamtym, dawno nic tutaj nie umieściłem. Wiedziony jednak niemałą okazją do tego, by ten stan rzeczy naprawić, pragnę właśnie tych „kilka” słów jednakowoż skreślić.
Prawdopodobnie jedno z pierwszych pytań, jakie możesz teraz mieć ochotę zadać to chociażby: „jakaż to nadarza się okazja, że wróciłeś tutaj po niemałej przerwie?”. Jeśli zaś kierujesz się zarówno wyczuciem Roku Liturgicznego, i – rzecz jasna – choćby lekką nutką Twojej wrodzonej inteligencji, to odpowiedź na takie lub podobne pytanie byłaby całkiem prosta – to ostatnie dni października, więc zapewne rzecz będzie się obijać o tematykę uroczystości Wszystkich Świętych, lub Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych. Otóż to dobra odpowiedź…, ale tylko połowicznie. Czemu?

Otóż od kilku już lat, corocznie zauważam, że są pewne dni istotniejsze w Roku Liturgicznym, w tym także w tym dosłownie czasie przełomu października i listopada, które zasługują na większą uwagę. Trochę to naprawdę oczywiste, aczkolwiek nie jest to w moim wywodzie także takie proste, niż by się mogło wydawać.

Otóż żeby jeszcze bardziej Cię poniekąd zaskoczyć, poniekąd zagmatwać problematykę, chciałbym w tym miejscu zając się terminem TRIDUUM. Słowo to dosłownie oznacza TRZY DNI. Pierwszym, najbardziej oczywistym, jakie podaje nam „wujek Google”, jeśli wpiszemy to pojedyncze słowo w miejsce wyszukiwarki to Triduum Paschalne. Słusznie – Triduum bowiem naprawdę dobrze kojarzyć nam się powinno właśnie z Wielkanocą. Tu znowuż odsyłam do swoich wywodów na tenże temat w poniższych linkach. 
Temat jest bowiem na tyle sam w sobie obszerny, że już zawartość w/w linków jest jedynie PRÓBĄ omówienia Triduum Paschalnego, niemniej próba w moim przypadku również obfitowała w wielość słów. Jak masz więcej czasu – polecam „odgrzać kotleta”, w końcu „repetitio mater studiorum”.

Pytanie, jakie właśnie w tej chwili powinno paść, to mniej więcej: „co to ma wspólnego z dzisiejszym tematem?” Otóż uważam w tym miejscu, że dobrze uzmysłowić sobie dwie rzeczy. 1.Triduum Paschalne nie musi być jedynym Triduum, 2.Jak ma się termin Triduum do dni na przełomie października i listopada? I w istocie – Triduum nie muszą oznaczać tylko i wyłącznie Wielkiego Piątku, Wielkiej Soboty i Wielkiej Nocy (Niedzieli Zmartwychwstania). Triduum może oznaczać także inne trzy dni, niekoniecznie następujące bezpośrednio też po sobie. Na ten przykład uważam, że choć niewielu jest to dane, to niektórzy mogą przeżyć swego rodzaju Triduum Kapłańskie, kiedy jednego dnia otrzymują święcenia diakonatu, drugiego – prezbiteratu, a trzecie – sakrę biskupią. Dwa z trzech takich dni są już moim udziałem – czy dożyję trzeciego – nie wiem, co Bóg da – będzie, hehe. Kilka jeszcze innych rodzajów Triduum można byłoby tutaj wymienić, ale myślę, że po tym swego rodzaju przydłuższym wstępie przejdę do tego, które widzę w tych jesiennych dniach.

Triduum, o jakie mi bowiem chodzi, nazwałbym TRIDUUM KOŚCIOŁA. Brzmi całkiem górnolotnie, ale po głębszej analizie myślę, że zgodzisz się ze mną w tej kwestii. Idąc bowiem bezpośrednio za nauczaniem Katechizmy Kościoła Katolickiego, Kościół można byłoby podzielić na swego rodzaju „triadę”. Tu zaś istnieje termin triady sakramentalnej (chrzest, bierzmowanie i Eucharystia), o której dziś nie ma większego sensu bardziej sobie mówić, ale nas będzie interesował termin Triady Świętych. Tu zaś mówimy o Kościele, jako trzech rzeczywistościach, żyjących ze sobą i wspólnie się uzupełniających.

Pierwszym Kościołem, o którym sobie powiemy, a precyzyjnie mówiąc to stanowi główny trzon naszej dyskusji, to Kościół Pielgrzymujący. Nauka Kościoła podaje, że Kościół Pielgrzymujący to nikt inny, jak wszyscy żyjący obecnie na ziemi chrześcijanie. Czyli – Ty, Czytelniku, ja, i każdy Twój bliski wierny – wszyscy jesteśmy Kościołem Pielgrzymującym.

Wielokrotnie w kościele usłyszysz, że nasza Ojczyzna jest w niebie, a dokładnie mówiąc: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Flp 3, 20). Zdanie to nie jest bez znaczenia w niniejszym felietonie. Jesteśmy bowiem pierwszym Kościołem, który nie będąc jeszcze „u siebie”, mamy zarówno sami poprzez swoje życie zasłużyć wkrótce na bycie w Kościele Świętych, Kościele Triumfującym, jak i pomóc naszym braciom i siostrom Kościoła Pokutującego (dusze w czyśćcu), aby także i im to Niebo wyjednywać. Jednakże kolejne te elementy Triady Kościoła to już będą kolejne dwa tematy dwóch felietonów, jakie roztaczam już po części przed Tobą.

O ile także z Kościołem Triumfującym i Kościołem Pokutującym sprawa jest nader jasna i trochę sama siebie tłumaczy, to już temat Kościoła Pielgrzymującego i jego występowanie w omawianym Triduum jest już nieco trudniejsza do odgadnięcia. No ale właśnie jeśli skoncentrujemy się na zagadnieniu, gdzie umiejscowić w najlepszym miejscu ten pierwszy dzień Triduum, Dzień Kościoła Pielgrzymującego, to występowanie pewnej uroczystości trochę nam podpowie to miejsce. Taką uroczystością będzie bowiem Uroczystość Poświęcenia Swojego Kościoła.

Uroczystość taką sprawuje się w kościołach, które są oddane do użytku wiernych choćby na tyle dawno, że nie jest znana dokładna data konsekracji danego kościoła. Porządek liturgii Kościoła podaje bowiem, że jeśli w ostatnią niedzielę października wierni gromadzą się w kościele, którego data konsekracji jest konkretnie znana, to wówczas sprawuje się Eucharystię z 30. niedzieli zwykłej, nie z uroczystości poświęcenia swojego kościoła. Tylko właśnie przez ten caaaaały czas czytanego przez Ciebie do tego momentu felietonu, moje te wszystkie tutaj powyższe słowa traktują o tym, jak uboga wówczas byłaby to niedziela sama w sobie, poświęcona tego uczestnictwa w tym jakże wyjątkowym, pięknym, choć nie bez dyskusyjnym Triduum Kościoła. No bo pytanie – w jaki inny dzień Roku Liturgicznego tak bardzo mielibyśmy cieszyć się z uczestnictwa w Kościele Pielgrzymującym, dziękując Bogu za życie, za chrzest, za widzialny gmach, w którym przyjmujemy święte sakramenty, gdzie realnie dotykamy Pana, a On dotyka nas, jeśli nie w dzień „urodzin” swojego kościoła?

To właśnie w uroczystość poświęcenia swojego kościoła, jak w żaden inny dzień, możemy świętować to, że jesteśmy dziećmi Boga, że jest On naszym Ojcem, że wszyscy razem dążymy do Nieba, i że na tej drodze mamy dla siebie stanowić prawdziwą pomoc, żeby tam dotrzeć i samemu, i każdemu człowiekowi.

No to podsumowując – serdecznie witam Cię, drogi Czytelniku, na progu Triduum Kościoła. Życzę Ci tym samym tego właśnie dnia wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim tego, żeby ten dzień Triduum był naprawdę Boży, był naprawdę pięknym dniem dziękczynienia za wszystko, co daje Ci Pan, za wszystko, co jeszcze chce dać, a chce dać dużo, dużo więcej dobra, dużo więcej miłości.

W inne dni Triduum będziemy oczywiście także świętować, ale co i dlaczego – bądź jeszcze cierpliwy, bo w tym roku akurat na kolejne dni trzeba będzie nam ciut poczekać.


 

Komentarze